Pod stopami w okolicach Dworca Głównego w Gdańsku.
Kategoria: Miejskie przestrzenie
Lwów – samo przez się…
Lwów jest romantyczny w najlepszym tego słowa znaczeniu. To romantyzm prawdziwy i soczysty, jak lwowski napitek, wychylany zamaszyście przy ulicznych stolikach lokalu „Pijana wiśnia”. We Lwowie słowo „romantyzm” samo przez się rozumie. Tancerki parasolki przed lwowską operą to właśnie taki soczysty romantyczny street art. Co prawda niemuralowy, ale wciąż uliczny art. Komponuje się z „tańczącym…
Mocne kazimierskie podwaliny – rodzina Bosaków
„Krewni są jak piękny, górski krajobraz: najlepsze wrażenie czynią z daleka” – Jean Gabin… z daleka widać pewnie więcej – same podwaliny, piękno w surowości, prostotę cegły i… wyrafinowaną więź między krakowskim Kazimierzem a losami pewnej żydowskiej rodziny, która ponoć do dziś mieszka w Izraelu. Przepiękny i mocny (modernistyczny) widok.
Pojechali! na Gagarina
Gagarin na Gagarina – oczywista oczywistość, ale urocza i z humorem. W okolicach miasteczka akademickiego w Toruniu, Uniwersytetu i Biblioteki Głównej humor wskazany. Gagarin na muralu pełen sztubackiej werwy, Kopernik bardziej konserwatywny w reakcji. Trochę jak samo miasto – ni to konserwatywne, ni to liberalne…
Praha – miłość w metrze
Mural z grona „bardziej banalnych”, a jednak w pewnym czasie i miejscu banał bywa nieoceniony… 2020 – rok wirusa, rok tęsknoty za… banałami. Takie lato, „post-traumatic summer” smakuje inaczej. W metrze w Pradze wieje, tłum ludzi w maseczkach, a ci na murze – tacy cudownie banalni. Dokładnie wtedy, kiedy trzeba.
Push the button, save the world
August 2020, weird and tough year. And you are just walking in Prague…. Finally you have the sun lighting up your f*** lock-downed face, finally you fell you`re alive again. Yeah, yeah, yeah! And look at this, just stop! Still – you can push to reset the world. Dare you…?